Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Po wakacjach...nowa szkoła...Nowe Okoliczności...

Pamiętnik zakochanej nastolatki x33

:: zakrecona-ja ::

Po wakacjach...nowa szkoła...Nowe Okoliczności...

"Po wakacjach"
Potem przeniosłam się do gimnazjum. On też chodził tam gdzie ja, tylko że do równoległej klasy.Bałam się co mnie czeka w nowej szkole,ale atfosmera panująca w niej była przyjemna. RAczej łatwo nawiżałam nowe znajomości i zaakceptowali mnie.On Opowiedział mi, że za te romzowy przyszedl rachunkek 200 zl i że jego mama dowiedziała się,że rozmawiał ze mną. Było mi strasznie glupio. Zabrali mu telefon i kontakt ucichł. Ale potem zaczeliśmy pisać na nk.Pisaliśmy długo, potem przerzuciliśmy się na gg.Świetnie mi sie z nim pisało. Znamy sie rok. Świetnie mi się z nim pisze. Zostaliśmy przyjaciólmi. Wiele razy pisał, że jestem jego przyjaciólką, i ja, że on jest moim przyjacielem. Nie miałam już nadzieji na to, że kiedyś będziemy się jeszcze chociaż kolegować po tej historii. tak jak to jest w historiach,gdy dziewczyna zerwie z chłopakiem,a potemtracą kontakt.. Był moim najlepszym przyjacielem.Mogłam mu powiedziec dosłownie wszystko i dobrze sie czulam w jego towarzystwie.W szkole wszyscy o nas plotkowali wiec na początku roku się omijaliśmy,by nie wzbudzać kolejnej wojny..POtem wszystko ucichło i mogliśmy normalnie gadać,,spotykać sie. Im dłużej się przyjaznilam z nim, tym badziej sie w nim zakochalam. Byl dla mnie calym światem. NIe moogłam przestać o nim myśleć,modliłam się zebby go widzieć jak najczęściej i zebyśmy mogli być razem,każdej nocy myslałam o nim, ogłuszały mnie moje myśli,w których przypominał mi się jego głos,gesty,słowa. czasem nawet był w moich snach.Chciał mi pokazać swoj pamiętanik.Już chciałam mu wyznać ze go kocham. Bo nie mogłam znieść tej jego niewiedzy...




"Piosenka pt."Co z nami będzie"-Sylwia Grzeszczak

ref Kiedy znajdziemy sie na zakrecie
co z nami bedzie,
gdy świat rozpędzi sie niebezpiecznie
co z nami bedzie,
nawet jeśli życie dawno zna odpowiedź
może lepiej gdy nam teraz nic nie powie... *2

Nasz każdy pełen przygód rok,
każdy miesiąc drogi masz,
Każdy nowy dzień jak szansa i
każda chwila trwoga nam
Każdy zachód słońca nasz
Każdy podniesiony ton,
Każdy naprawiony błąd
i czy musimy stracić to?!

ref Kiedy znajdziemy sie na zakręcie
co z nami będzie,
gdy świat rozpędzi sie niebezpiecznie
co z nami będzie,
nawet jeśli życie dawno zna odpowiedź
może lepiej gdy nam teraz nic nie powie...

W żywym ogniu niełatwych pytan topimy plany i sami nie wiemy po co chcemy przeczytać cały scenariusz szukamy błędów przewidujemy najgorsze ze nie dojdziemy do happy endu a to dopiero początek tyle przed nami po co sie pytasz na stracie co bedzie z nami i nawet jeśli to zycie zna juz odpowiedz bedzie duzo ciekawiej gdy teraz nic nam nie powie.

Tyle miejsc odkrytych gdzie inni nie dotarli wciąż
Tyle krętych dróg pod prąd i czy musimy stracić to?

ref Kiedy znajdziemy sie na zakręcie
co z nami będzie,
gdy świat rozpędzi sie niebezpiecznie
co z nami będzie,
nawet jeśli życie dawno zna odpowiedź
może lepiej gdy nam teraz nic nie powie... *3

KONIEC



JEMu...

...na parapecie usiadł srebny gołąb,
patrzy na mnie czarnymi oczkami.
Wręcza to, co sprawi,
że kolejny dzień nie będzie stracony.
Otwieram kopertę i widzę Twoje zdjęcie,
czytam karteczkę: "kocham Cie".
Gołąb odleciał, a ja nie zdążyłam
podziękować mu za wspaniały dzień. ;(



"Chciałabym być blisko Ciebie, tak blisko byśmy byli jednością.."



"... Już nigdy nie zobaczy blasku słońca, nie poczuje dotyku wiatru..."



[...]Naprade żałowałam,że bezzastanowienia z nim zerwałam. Może by nam sie udało?Czasu nie cofniemy...ale i tak moge się do niego próbować zblizyć.pRóbowałam ciągle od tamtego czasu...Z czasem im dłużej pisaliśmy,rozmawialiśmy, dowiedziałam się o nim czegoś więcej. Nadal siedział mi w głowie. Problem w tym,że ja jemu nie. Ale walczyłam o jego przyjaźń. Starałam się go bronić,być miła itd.I z zcasem ze zwykłej znajomości staliśmy się kuplmai,potem przyjaciółmi...To było dla mnie bardzo ważne. Wspierał mnie. Dziękuję,za to że jesteś!




zakrecona-ja 17/06/2009 17:57:43 [Powrót] Komentuj

|| Ave Ja ||
znowu troche ponudze ... sorry za błedy z ortograffi. iwona długo zastanawiała sie nad daniem mi tego bloga ale ciesze się z tego żemoge ją bardziej poznać. na początku unikałem jej miałem cheć ją zabrać gdzieś daleko z dala żeby nikt nas nie widział. otulić ja w me ramiona i patrzeć na nią ale tak nie mogłem...
naważyłem piwa to musze go wypić -nie lubie alkocholu- ja musiałem to znieśc ale onaa cóż zawiniła

wyobrażcie sobie jesteście w górach przy samym szczycie zdobywanego szczytu wykrzykujesz swe imie a tu nagle spada lawa . jesteś na dole.....

tak samo było ze mną i iwonąna początku byłem na samej górze w jedną chwile byłem na dole..

pragnołem jej ale nic nie mogłem zrobić nic co by nam pomogło... ale mieliśmy jedną mało iskierke światła ,, naszą klase"
to ona nas uratowała zwykły portal....
długie gadanie zwierzenia... dziwne jeszcze czegoś takiego nie czułem...
brak www || data: 18/06/2009 21:47:28
inet20909nh-0.nat.umts.dynamic.eranet.pl || IP: 213.158.199.216